|
Archiwum
Zakładki:
ENGLISH
FEATURES
Kremplin.a
Sklepy
Szafy z Polski
Szafy z zagranicy
Z innej beczki
Zaprzyjaźnione blogi
|
czwartek, 11 sierpnia 2011
Blog nie umarł !
Postanowiłam napisać małą informację dla osób, które piszą do mnie maile, komentarze i udzielają się na FB. BLOG NIE UMARŁ ;-) Już niedługo wracam do pisania, prawdopodobnie przeniosę się na blogspot z przyczyn praktyczno-technicznych. pozdrawiam serdecznie! K
środa, 18 maja 2011
Wyniki!
Ta dam! Oto szczęśliwe zwyciężczynie Marta i Ewa, których prace urzekły mnie najbardziej. Wśród wielu nadesłanych zgłoszeń znalazło się sporo takich, które również chętnie bym nagrodziła. Niestety mogłam przyznać tylko dwie nagrody. Dziewczyny wygrywają dwumiesięczny zapas maszynek i kremów do golenia od Gillette. GRATULACJE !
![]() ![]()
poniedziałek, 16 maja 2011
I am not a plastic bag!
Będąc małą dziewczynką, często jeździłam z rodziną nad wodę. By nie skaleczyć sobie stóp o wszędobylskie kawałki szkła, mama kupiła mi różowe plastikowe sandałki. Mimo ich słodkiego wyglądu szczerze ich nienawidziłam. Nawet do pływania się nie nadawały! Obecnie plastikowe obuwie przestało być modne wyłącznie w kręgach amatorów wakacji w Chorwacji. Wylansowane przez Vivienne Westwood gumowo-plastikowe klasyczne szpilki z kuszącymi wisienkami zawróciły wszystkim w głowach! Na kaczuszce, słupku, koturnach czy może zupełnie płaskie? Modeli jest cała masa - oryginalne, podróbki oraz podróbki podróbek. A do butów - plastikowa torebka. Może jednak koszyk? Wszystko jest dla ludzi. Dobry marketing wszystko sprzeda. A jak z funkcjonalnością? Raczej nie najlepiej. Nie każdy czuje się komfortowo, gdy pół autobusu lustruje zawartość jego torebki. I z pewnością większość boi się pieczenia, bąbli i nadmiernego pocenia się stóp. Ale tak być nie musi :-) Dlatego nie kupujmy kota w worku, mierzmy, pytajmy, szukajmy opinii o towarze w internecie. Duży plus gumowych wyrobów to łatwa do utrzymania czystość. Zaletą jest także intensywny, długo utrzymujący się kolor. Oczywiście fajny wygląd i szalona forma również ;-) P.S. Przypominam o KONKURSIE! Macie czas jeszcze tylko do jutra! Zapas (na dwa miesiące!) kosmetyków i maszynek Gilette czeka! ![]()
wtorek, 10 maja 2011
Reverse manicure
Czyli coraz popularniejszy pomysł na malowanie paznokci. Wygląda uroczo i bardzo wakacyjnie. Nie jest w prawdzie najłatwiejszy do wykonania, ale jak to zwykle bywa - trening czyni mistrza. Do wakacyjnych wyjazdów mam jeszcze sporo czasu :-) Zaczynam od jutra! Jeśli jednak zechcecie szybciej osiągnąć zadowalający efekt to : - można udać się do kosmetyczki/manikiurzystki - można zrobić tipsy dwukolorowe - widziałam też 'gotowe' dwukolorowe paznokcie z plastiku do przyklejenia - nie widziałam, ale wiem, że są - naklejki na paznokcie, które umożliwiają osiągnięcie perfekcyjnego reverse manicure. Poniżej kilka pomysłów. ![]() P.S. KONKURS!!! ( Klik! )
środa, 04 maja 2011
Konkurs - Czas na bikini!
Po szalonym i naprawdę udanym majowym odpoczynku zjawiam się, by po pierwsze zdać Wam relację z niedawno przetestowanej przeze mnie nowości Gillette - Venus Bikini Trymer. Po drugie ogłosić wakacyjny konkurs - szczegóły poniżej! Niedawno testowałam maszynkę Gillette Embrace, pamiętacie? Jako jej wadę podałam, że nie jest dostatecznie precyzyjna podczas depilacji okolic bikini. Wspomniałam też, że dodatkowy trymer, ukryty gdzieś w tym sprzęcie byłby strzałem w dziesiątkę i dużym udogodnieniem. Możecie sobie zatem wyobrazić jak wielkie było moje zdziwienie, gdy dostałam propozycję przetestowania trymera! 'Czytają w moich myślach' - pomyślałam. Z niecierpliwością i ciekawością wypatrywałam kuriera. Co mogę powiedzieć o trymerze? Na pewno to, że wyobrażałam sobie go nieco inaczej. Miałam pewne obawy, czy jest to bezpieczne urządzenie i czy aby nie jest to wytwór stylizowany na prototyp brzytwy. Na szczęście okazał się być całkowicie bezpieczny. A dlaczego? Już mówię. Trymer, dzięki ochronnej nakładce w formie grzebienia umożliwia tylko przycinanie włosków do konkretnej długości. Tak więc nie ma możliwości by się zaciąć. Dodatkowo, gdy chcemy aby strefa bikini była gładka, trymer ułatwia nam posługiwanie się tradycyjną golarką ( w tej roli świetnie sprawdza się Embrace), bo skutecznie redukuje ilość podrażnień. Poniżej kilka rad specjalistki : 6 wskazówek, jak
golić strefę bikini, według Claire Girdler
Jeśli tak jak ja masz obawy, czy aby sprzęt jest bezpieczny lub po prostu chciałabyś go przetestować - koniecznie weź udział w konkursie i wygraj zapas trymerów oraz żeli Satin Care na dwa miesiące! CO TRZEBA ZROBIĆ ? 1) Wyślij na mojego maila ( kremplinka@gmail.com ) swoją pracę (kolaż, stylizację, ciekawe zdjęcie/rysunek/grafikę swojego autorstwa) wraz z wszystkimi danymi kontaktowymi. Praca powinna OBOWIĄZKOWO zawierać BIKINI. Chciałabym, by kolorystyka nawiązywała do błękitno-turkusowych odcieni trymera. Nie zapomnij żeby w pracy nie zabrakło elementów, które kojarzą się z wakacyjnym wypoczynkiem! 2) Śledź mojego bloga na Facebook'u ZASADY! 1) Konkurs trwa od 4.05 do 17.05.2011 do godziny 23:59 2) Udział może wziąć każdy i wysłać dowolną liczbę prac 3) Oceniane będą tylko prace, które spełnią temat zadania 4) Nagrodzone zostaną dwie osoby, które zdaniem Jury ( ja , Mama, Mr. Big ) wykażą się pomysłem oraz kreatywnością 5) Wyniki ogłoszę na FB i blogu już 18.04 6) Zwycięstwo w konkursie jest jednoznaczne ze zgodą na opublikowanie zdjęć na blogu Trzy, dwa, jeden... START! Czekam na Wasze zgłoszenia :-) ![]()
piątek, 29 kwietnia 2011
Let the looooong weekend begin!!!
![]() Za godzinę wyjeżdżam z olbrzymią ilością znajomych na (mam nadzieję) najlepszą studencką majówkę ever! Wam życzę miłego odpoczynku po Świętach i... do usłyszenia w środę!!! :*
czwartek, 28 kwietnia 2011
Never say never!
Zapadłam na blogowego lenia. Na jakiś czas zaniechałam wszelkich działań. Zakupów i zdjęć też. Tak mi dobrze zrobił długi odpoczynek od 'nicnierobienia' , że dzisiejsze starcie z uczelnianą rzeczywistością, a zwłaszcza z dziekanatem, było niczym upadek na głowę z (co najmniej!) czwartego piętra. Po naładowaniu (albo wręcz przeładowaniu) baterii wracam do codzienności i do blogowania - chyba się jednak stęskniłam za tym ;-) Na rozgrzewkę zaczynam dziś, wbrew rozkładowi jazdy, od outfitu z wczoraj. Wiem, wiem... jeszcze w tamtym miesiącu dzieliłam się z Wami moimi obiekcjami co do łączenia neonowych kolorów w olbrzymiej ilości, a dziś sama pokazuję prawie taki zestaw... No cóż - never say never! Na razie przekonałam się do neonowych dodatków zestawionych z monochromatyczną resztą, czy założę kiedyś neon od stóp do głów - nie sądzę ;-P Wybieracie się na majówkę? Bo ja tak! I bardzo się z tego cieszę, gdyż jeszcze do niedawna wyjazd stał pod wielkim znakiem zapytania... P.S. Co powiecie na wakacyjny konkurs z jeszcze bardziej wakacyjnymi nagrodami?! Niebawem będę miała dla Was właśnie taką niespodziankę - bądźcie czujne! :-* ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() flats : Atmosphere pants : H&M tee : H&M (SH) jacket : SH bag : SH jewellery : H&M, Orsay
czwartek, 21 kwietnia 2011
Zestaw dnia
Na Święta i na przepiękną, pogodną wiosnę - wszystkiego najlepszego dla was, Drogie Czytelniczki! :* Po Wielkanocy wracam do systematycznych wpisów. ![]()
niedziela, 17 kwietnia 2011
Spodnie oranż!
Wymarzone pomarańczowe spodnie kupiłam już jakiś czas temu, ale dopiero dzisiaj nadszedł odpowiedni moment by pokazać je na blogu. Tydzień temu wybrałam się w nich na szaloną domówkę, na której to jeden z gości hojnie potraktował je czerwonym winem... Na szczęście udało się je odratować, co jest wyjątkowo dobrą wiadomością biorąc pod uwagę moje skromne doświadczenie w temacie wywabiania plam ;-) Pogoda dalej nie zachęca do robienia zdjęć, co więcej, wcale nie ułatwia nam zadania. Nie mogę niestety rozpuścić włosów, bo na tym wietrze nie ma to najmniejszego sensu - efekt stracha na wróble (w dodatku trudno odwracalny) murowany! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() boots : TK Maxx pants : H&M tee : Pimkie vest : my flatmate's jacket : Only bag : Primark necklace : Terranova
piątek, 15 kwietnia 2011
Solar
![]() Odkąd pamiętam, butik tej marki kojarzył mi się z luksusową bizneswoman, elegantką pracującą w biurze, jeżdżącą na delegacje. Stonowane kolory, uniwersalne, klasyczne, biurowe fasony czy ekskluzywne dodatki w postaci skórzanej galanterii, a przede wszystkim cena, na którą pozwolić sobie mogą wyłącznie kobiety sukcesu, skutecznie odstraszały mnie od zakupów. Swoje zdanie zaczęłam zmieniać, gdy dostałam na urodziny komplet zimowy - czapkę, szalik i rękawiczki. Nie dość, że był świetnej jakości to wcale nie przypominał dodatków z kategorii 'dress code'. Od tamtej pory chętnie przeglądam coraz bardziej kolorowe witryny tego butiku. Soczyste barwy to motyw przewodni wiosennej kolekcji, którą możemy kupić w sklepach Solar. Co więcej, fasony, modele i kroje są wyjątkowo uniwersalne - zadowolą zarówno panie, które obowiązuje moda biurowa, jak i te, które lubią kupować modne ubrania w doskonałym gatunku! Na wieszakach znajdziemy niezwykle kobiecą kolekcję w każdym z kolorów tęczy. Oczywiście nie zabrakło też typowych zestawów do pracy, w odcieniach szarości i czerni. ![]() ![]() Najbardziej podobają mi się te kreacje w odcieniach błękitu. Skrojone ze zwiewnych, delikatnych materiałów bluzki, spódnice i sukienki to coś, co widziałabym w swojej letniej garderobie. ![]() ![]() Nie mam żadnych zastrzeżeń do proponowanej przez Solar kolekcji na wiosnę/lato 2011. Największym plusem tych ubrań jest to, że nie są infantylne. Zarówno dojrzała kobieta, jak i elegancka młoda dziewczyna znajdą tam coś dla siebie. Co więcej, żadna z nich nie będzie czuła się przebrana! Minus to niestety cena. Ale pamiętajmy, że czasem lepiej jest zapłacić więcej, szczególnie wtedy gdy wykonanie jest bardzo dobrej jakości. Każda kobieta powinna mieć w swojej szafie coś ekstra, kreację, która nigdy jej nie zawiedzie. Jeśli więc jeszcze takiej nie masz - koniecznie odwiedź Solar! ![]() |